Co musi się zmienić w EA FC 27, żeby gra wróciła do świetności

Gram w FIFĘ od FIFY 10 i widziałem każdy start edycji od kilkunastu lat. Za każdym razem wygląda to tak samo: pierwszy miesiąc jest świetny, a potem coś się psuje. EA FC 26 przez pierwsze cztery tygodnie był naprawdę dobrą grą i właśnie dlatego tak boli to, co stało się później.

Poniżej sześć rzeczy, które moim zdaniem muszą się zmienić w EA FC 27. Nie chodzi o grafikę ani o licencje. Chodzi o to, czy będziesz miał powód, żeby chcieć być lepszym graczem.

Dlaczego przestało się chcieć grać?

Zacznę od rzeczy najważniejszej, bo z niej wynika cała reszta.

W FIFIE 17 za elitę w FUT Champions dostawałeś paczkę z trzema informami. Za top 100 paczkę z jedenastoma. Za miesięczne top 100 paczkę z czterdziestoma czterema informami i ikoną. Jakie to były czasy!

Tych paczek nie dało się kupić. W żaden sposób. Musiałeś po prostu być lepszy.

Pamiętam, jak pojechałem na Sylwestra bez spania, bo kończyła się liga weekendowa. Skończyłem na 101 miejscu w rankingu miesięcznym. Jedno miejsce za paczką i do dziś to pamiętam.

A teraz porównaj to z sytuacją, w której za piętnaście wygranych w FUT Champions dostajesz gorsze nagrody niż z paczki za tysiąc punktów, którą kupisz pięć razy w tygodniu.

Jaka jest wtedy motywacja, żeby grać lepiej?

Które sześć rzeczy musi się zmienić?

1. Tryb, który daje realny powód do grindowania

Musi wrócić coś, co działa jak FUT Champions w FIFIE 17. Nie chodzi o nazwę trybu, tylko o to, żeby za bycie lepszym zawodnikiem dostawać coś, czego nie da się kupić.

Jeśli tego nie będzie, EA FC 27 skończy dokładnie tak samo jak poprzednia edycja.

2. Paczki w sklepie nie mogą przyjść tak szybko

Paczka za sto tysięcy jest dobra. Paczka za dwieście tysięcy jest świetna. I nie może być tak, że obie leżą w sklepie tydzień po premierze.

Wczesne paczki w sklepie to pierwszy krok do zepsucia sezonu. Widziałem go już kilka razy.

3. Rozwój kart musi być wolniejszy

Nie może być tak, że zaczynasz złotymi kartami, robisz kilka podstawowych SBC i miesiąc po premierze wszyscy latają kartami dziewięćdziesiąt plus.

W FIFIE 21 grało się kartą ocenioną na 83 przez pół sezonu. Miała dobre podstawowe statystyki, była w mecie i grało się nią przyjemnie. I tyle wystarczyło! W EA FC 26 po miesiącu Haaland był foderem.

4. Playstyle nie mogą być tak mocne

W tej chwili playstyle są ważniejsze od statystyk i to jest pomyłka. Karta za osiem tysięcy monet potrafi bronić lepiej niż karta za osiemset tysięcy, bo ma odpowiedni playstyle.

Statystyki powinny znaczyć coś realnego. Tyle.

5. Ewolucje też nie mogą być tak mocne

Ewolucje mają ten sam problem co playstyle. Napędzały karty tak mocno, że złote karty przestały mieć jakiekolwiek znaczenie po kilku tygodniach.

6. Obrona musi wrócić do rąk gracza

Powrót obrony do rąk gracza to punkt, na którym zależy mi najbardziej. Obrona ma być obroną. Trzeba ją trenować, a z treningu ma wynikać realna przewaga.

Jeśli automat odbiera za Ciebie, to nie ma znaczenia, ile godzin przećwiczyłeś ustawienie ciała, ile razy przejechałeś ten sam scenariusz w treningu i jak dobrze czytasz moment, w którym rywal wchodzi w pole karne. Wszystko to idzie do kosza.

Czy w EA FC 27 będzie lepiej?

Nie wiem i nie będę udawał, że wiem. Jak patrzę na trailery i na to, co krąży w sieci, mam wrażenie, że jest potencjał. Ale każdy początek edycji był fajny, więc to jeszcze o niczym nie świadczy.

Sprawdzę to sam 18 września, kiedy startuje przedpremiera, i wrócę tutaj z odpowiedzią, które z tych sześciu punktów faktycznie się wydarzyły.

Dlaczego to w ogóle ma znaczenie?

Bo jest jeszcze druga droga i ona działa niezależnie od tego, co zrobi EA.

Otworzenie paczki za pięćset tysięcy i trafienie dobrej karty daje radość na jeden dzień, może na wieczór, a jak masz szczęście i akurat ktoś to widział na streamie, to na dwa dni z kawałkiem. Następnego dnia chcesz trafić kolejną. To się nie kumuluje.

Ale jeśli dziś robisz pięć wygranych w FUT Champions, po tygodniu siedem, po miesiącu dziewięć, a po trzech miesiącach jedenaście, to satysfakcja nie kończy się wieczorem.

Rozwój w grze działa dokładnie tak jak jazda na rowerze. Dzisiaj przejechałeś pięćdziesiąt kilometrów, za dwa miesiące przejedziesz sto i wtedy czujesz prawdziwą dumę. Serio.

I dlatego uczenie ludzi grania daje mi tyle frajdy. Widzę w Akademii Liska kursantów, którzy wcześniej nie kwalifikowali się do FUT Champions, a dziś robią po jedenaście wygranych. Ludzi, którzy robili pięć winów, a teraz mają dwanaście albo trzynaście. Takich, którzy kończyli sezon w ósmej lidze, a teraz kończą w pierwszej.

Nie dostali lepszych kart (bo karty ma każdy). Zaczęli podejmować lepsze decyzje.

Najczęstsze pytania

Kiedy sprawdzisz, czy te sześć punktów się wydarzyło?

Po 18 września, kiedy zagram w przedpremierę. Wracam wtedy do tego tekstu i przy każdym punkcie dopisuję, czy się sprawdził.

Czy EA FC 27 będzie lepsze od EA FC 26?

Nie wiem. EA FC 26 przez pierwszy miesiąc był naprawdę dobry i dopiero potem się posypał. Wynik zależy od tego, czy tempo dawania kart i paczek będzie wolniejsze niż poprzednio.

Co jest największym problemem EA FC 26?

Brak nagród, których nie da się kupić. Kiedy paczka ze sklepu jest lepsza niż nagroda za piętnaście wygranych, znika powód, żeby grać lepiej.

Czy warto grać w EA FC 26 przed premierą?

Tak, ale nie po to, żeby zbierać karty. Po to, żeby wyćwiczyć przełączanie zawodników, wychodzenie spod pressingu i jeden schemat wykończenia. Te rzeczy przechodzą do nowej edycji razem z Tobą.

Co jest ważniejsze: skład czy umiejętności?

Na starcie sezonu umiejętności, bez dwóch zdań. Ratingi w EA FC 27 zmieniły się symbolicznie, więc karty są do siebie zbyt podobne, żeby zrobić różnicę same z siebie.

Skąd to wiem i gdzie możesz dorzucić swoje

Ten tekst powstał z odcinka, który nagrałem 2 września. Miało być pięć punktów, wyszło sześć, a siódmy jest Twój.

Obejrzyj odcinek i napisz w komentarzu, co Twoim zdaniem musi się zmienić w EA FC 27. Czytam wszystkie.

Powiązane Ratingi EA FC 27, kto zyskał, a kto stracił Kto poszedł w górę, kto w dół i którą kartą realnie warto grać na start sezonu. Czytaj dalej
Robert LisekHD Liszka z padem, wicemistrz Polski w FIFA i tworca Akademii Liska
O autorze

Robert „LisekHD” Liszka

Wicemistrz Polski w FIFA i triumfator Ekstraklasa Cup. Gram od piętnastu lat, a od 2017 roku prowadzę Akademię Liska, przez którą przeszło ponad 1500 osób. Jako ekspert i komentator występowałem w Kanale Sportowym i TVP Sport, a przez kilka lat komentowałem największe w Polsce rozgrywki, Ekstraklasa Games.

Nie sprzedaję Ci patentów na jeden mecz, tylko proces, który działa przez cały sezon.

1500+kursantów 15 latdoświadczenia MistrzEkstraklasa Cup V-ce MistrzPolski FIFA

Zacznij wygrywać w EA FC 27 z Akademią Liska

Przez Akademię Liska przeszło ponad 1500 osób. Zrobili w FUT Champions bilanse, o jakich wcześniej tylko czytali, i awansowali do lig, o których nawet nie marzyli.

W środku, w najlepszej cenie, masz dwa kursy: jeden do gry w EA FC 27, drugi o mentalności. Do tego zamknięta społeczność i codzienna pomoc, kiedy coś nie idzie.

Sprawdź bez ryzyka. Masz 14 dni gwarancji satysfakcji.

Zacznij wygrywać w EA FC 27